O nas

Nasze Rodzinne gospodarstwo  funkcjonuje od 1648 roku. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku rozpoczęło pierwszą polską uprawę żeń-szenia. Od 2000 roku plantacje żeń-szenia prowadzone są w sposób ekologiczny. Doświadczenie w produkcji ekologicznej zaowocowało powołaniem firmy „CHMIEL” specjalizującej się w doradztwie i zaopatrzeniu rolników konwencjonalnych oraz ekologicznych w proekologiczne środki do produkcji. Ideą działalności firmy jest dostarczenie rolnikom rzetelnej wiedzy uzyskanej na podstawie własnych doświadczeń w prowadzeniu zrównoważonej produkcji oraz hodowli. A naszym klientom pełnowartościowej żywności ekologicznej. Myślą przewodnią naszej pracy jest hasło wypowiedziane przez ojca nowożytnej medycyny Hipokratesa:

"Niech wasze jedzenie będzie lekarstwem a lekarstwo jedzeniem"

Mamy w uprawie takie rośliny które będąc pokarmem (żeń-szeń, orkisz, topinambur,samopsza, warzywa, zioła) są jednocześnie lekiem dla naszego ciała w wielu chorobach cywilizacyjnych.

Nasza oferta można znaleźć na naszych stronach internetowych. Dostarczmy owoce naszej pracy bezpośrednio do domu klienta (Eko paczka od rolnika).

PELNIA ZDROWIA-ZENSZEN-WYKŁAD-CHMIEL24.PL

Certyfikaty:

1.Certyfikat ekologiczny

Certyfikacja naszego gospodarstwa to kilkuetapowy proces związany z oceną jakościową surowca, procesu przetwórczego, pakowania i dystrybucji naszych produktów. Kluczowy jest certyfikat, który otrzymujemy na każdy rok kalendarzowy, po wnikliwej kontroli jednostki certyfikującej. W naszym przypadku, jest to

Polskie Centrum Badań i certyfikacji S.A.

 Certyfikacja dotyczy zarówno upraw (surowca), jaki  wytwarzamy w naszym ekologicznym gospodarstwie.  

Nasze gospodarstwo posiada aktualny certyfikat rolnictwa ekologicznego Wydany przez Polskie Centrum Badań i certyfikacji S.A.

Nr  

PL-EKO-06.616-0021133.2025.001

2. Dlaczego nie ma lista eko  na naszym sklepie?

Interpretacja polskich urzędników  na podstawie wyroku sadu w Niemczech  nakazuje certyfikować  sklep internetowy jeżeli chce sprzedawać w nim produkty oznaczone jako ekologiczne. Mogę sprzedawać detalicznie w sklepie ale nie przez internet. Czym to się różni ?

Musiał bym wydać na to kilka tysięcy zł i przerzucić ten koszt na klienta. Wybór  należy  do klienta czy chce widzieć ten eko "listek figowy".

Z zasady nie oznaczmy naszych produktów tym znakiem - mimo ze wszytko wytwarzamy w naszym gospodarstwie ekologicznie.Unijne logo produkcji ekologicznej

3. Nasz najważniejszy certyfikat - to są zadowoleni klienci którzy kupują i znają nas od przeszło 30 lat.

Dołącz i Ty do nas. I wystaw nam swój "certyfikat" wolnego , świadomego i zadowolonego  klienta

Najnowszy występ w TVP3 Lublin 26 września 2019

film

Żeń-szeń Świdnik

TVP1 "Dzień dobry w sobotę" 05.12.2015:

Slawomir chmiel

Artykuł zamieszczano poniżej naszego przyjaciela red. Krzysztofa Kamińskiego oddaje najdokładniej nasze patrzenie na to co robimy w naszym gospodarstwie ekologicznym i w firmie.

Boże Rolnictwo

(przedruk artykułu autorstwa Krzysztofa Kamińskiego opublikowanego w miesięczniku "Eko i My")

I ekologiczne i Boże

O rolnictwie ekologicznym każdy wie, że polega na uprawie roślin i hodowli zwierząt zgodnie z wielowiekową tradycją i z prawami natury, bez używania środków chemicznych. Kilka lat temu ekolog i publicysta Zbigniew Przybylak (1953 -2012) zaczął przekonywać mieszkańców wsi do Ekologicznego Bożego Rolnictwa. Na czym polega, co wnosi nowego? Okazuje się, że dużo.

Na chłopski rozum

Od najdawniejszych czasów do początków XX wieku sposób gospodarowania na wsi niewiele się zmieniał. Przybywało maszyn, ale od dziada pradziada roczny cykl prac na polu i w zagrodzie był ten sam. Wiedzę potrzebną do osiągania plonów przekazywano z pokolenia na pokolenie. Prawie każda czynność wymagała od gospodarza umiejętności wyuczonej od ojca, a do tego jeszcze intuicji. Stąd przysłowiowy „chłopski rozum”. Dzięki temu każdy wiedział ile i kiedy nawozić, co kiedy siać, zebrać, przycinać, jak chronić rośliny i bydło przed chorobami, jak przechowywać pasze i żywność. Gospodarstwa były wielokierunkowe a przez to samowystarczalne. Uprawiano stare, sprawdzone odmiany zbóż, ziemniaków, owoców. Przeważały rodzime rasy zwierząt i ptactwa domowego. Mieszkający na wsi, najbardziej związani z rytmami natury, doskonale intuicyjnie orientowali się w prognozowaniu pogody, podobnie w szacowaniu zbiorów.

Ten sposób użytkowania ziemi i hodowla nie zakłócały równowagi w przyrodzie ani nie zagrażały ludzkiemu zdrowiu.

Z czasem przeniknęły także na polską wieś elementy cywilizacji obce nam kulturowo i duchowo. Rozwój przemysłu zmienił gospodarkę rolną a równocześnie mentalność rolników. Dał im - często wbrew ich woli - sztuczne twory, jak nawozy, substancje chemiczne do zwalczania szkodników i hamujące choroby roślin, zwierząt. Naukowcy narzucili rolnikom nowoczesne metody pracy, zmieniając zwykłe gospodarstwa w fabryki żywności.

Jak Bóg zaplanował

Podstawową zasadą Ekologicznego Bożego Rolnictwa jest poszanowanie Bożego stworzenia, czyli całkowite podporządkowanie się prawom rządzących naturą. W porządku ustanowionym przez Stwórcę wszystko jest doskonałe. Kto pozna stare zasady pracy na roli, przekona się, że nic nie trzeba i nawet nie da się ulepszyć. Np. odpowiednio dobrane sąsiedztwo roślin sprawia, że same zapewnią sobie najlepsze warunki przez wzajemne oddziaływanie olejków eterycznych, mikroorganizmów glebowych, grzybów itp. Marchew w sąsiedztwie z cebulą to idealnie dobrana para, gwarantująca obu dobrą kondycję. Chrzan i czosnek rosnące wokół zagonu ziemniaków uchroni je przed stonką. To tylko dwa najprostsze przykłady.

W przyrodzie wszystko ma swoje miejsce i tylko człowiek może zakłócić tę odwieczną harmonię. Oto obrazek z dzisiejszej wsi. Przy domach sadzi się iglaki „bo nie sypią liści”. A przecież suche liście też spełniają ważną rolę w ekosystemie – jako nawóz i schronienie dla tysięcy mikroskopijnych organizmów. Dawniej obok domów rosły przede wszystkim drzewa owocowe. Przy domach, dworach i kościołach sadzono jakże pożyteczne lipy. Te dobroczynnie wpływają na człowieka, są miododajne, zapewniają cień i wspaniałą woń, a lipowe drewno jest tworzywem na rzeźby i instrumenty. Dziś są „niemodne” , w ogrodzie łatwiej spotkać tuję, sosny kanadyjskie itp. obce gatunki.

Bunt człowieka

„Czyńcie sobie ziemie poddaną” – słowa z biblijnej Księgi Rodzaju muszą być jednak dobrze rozumiane. Nie znaczą tego, że człowiek może robić co chce. Stwórca świata przyrody i człowieka dał mu zadanie, by „czynił sobie ziemię poddaną” zgodnie z Jego wolą. Jeżeli człowiek - dziecko Boga chce korzystać z darów natury po swojemu, to już jest bunt. A każde łamanie odwiecznych praw Bożych nie ujdzie bezkarnie – podkreślał Zbigniew Przybylak. Ta zasada dotyczy zresztą nie tylko rolnictwa. Pomimo to człowiek zaczął brutalnie wprowadzać swoje prawa.

W latach siedemdziesiątych szczególnie odczuliśmy skutki rabunkowej, niszczycielskiej gospodarki zasobami przyrody – walkę o wydajność chemizację rolnictwa, hodowlę w gigantycznych fermach. Szczególnie irracjonalnym przypadkiem było stosowanie mączki kostnej jako paszy dla bydła! W latach siedemdziesiątych i następnej dekadzie zatrucie gleby, wody i powietrza osiągnęło rozmiary katastrofy ekologicznej. Zatruta była przez to również żywność. W konsekwencji pojawiły się choroby tzw. cywilizacyjne jak nowotwory, alergie. W rolnictwie przybyło chorób roślin i zwierząt, na polach nowych szkodników. W uprawach nadmiernie rozrosły się chwasty. Musiało dojść do tego wszystkiego, bo człowiek zakłócił homeostazę ziemi.

Zbigniew Przybylak zaproponował nowy kierunek w rolnictwie po przestudiowaniu tekstów pisanych oraz homilii kard. Stefana Wyszyńskiego. Mało kto wie, że Prymas Tysiąclecia często zabierał głos w obronie niszczonej przyrody (Polecam książkę „Boży świat” składającą się z cytatów kardynała Wyszyńskiego). W okresie osłabiania przez państwo znaczenia wiary, nawoływał do jej poszanowania także w odniesieniu do postępowania z darami natury.

Prymas Wyszyński uświadamiał rodaków: „Człowiek nic nie tworzy, tylko przetwarza dary Boże. Jest współpracownikiem, pomocnikiem Boga. Ma działać według planu Bożego, wykonywać to, co Bóg zamierzył. jesteśmy w służbie Bożej, należy znać plan Boży. Praca ludzka jest dokańczaniem dzieła stworzenia”.

Wiara i czyn

Zmiana stosunku do ziemi - niegdyś zwanej przez chłopów „matką karmicielką”, zdaniem Zbigniewa Przybylaka powinna nastąpić od przemian w sercu i umyśle każdego. „Rolnik ma ziemię traktować z miłosierdziem.(…) Zacząć od uzdrowienia serca, bo przecież tutaj rodzi się dobro i zło. Powinien kierować się troską o ludzi, a nie o jak największy zysk. Będzie to czynem głoszenie Dobrej Nowiny. Kto służy wszelkiemu życiu, dba o zdrowie ziemi, ludzi, zwierząt, praktycznie realizuje przykazanie miłości bliźniego” (z broszury „Ekologiczne Boże Rolnictwo” – aut. Z. P.).

Ekologiczne Boże Rolnictwo jest drogą do wolności. Rezygnacja ze środków chemicznych na roli, z pasz przemysłowych, wszelkich wytworów spoza gospodarstwa, sprawia że rolnik staje się niezależny. Automatyzacja, komputeryzacja, środki chemiczne, kredyty i dotacje wiążą go z przemysłem, koncernami, z bankiem, cenami giełdowymi, a pośrednio z politykami. Zmusza to rolnika do ciągłej walki, do dużej wydajności i konkurowania na rynku. Taka praca osłabia człowieka duchowo. Tymczasem rolnik musi być zdany na wolę Bożą i gotowy na nią, jaka by nie była. Licząc tylko na siebie i pomoc z Nieba, w pełni odpowiedzialnie pracuje dla siebie, rodziny i konsumentów, którym daje żywność zapewniająca zdrowie. Rolnik-ekolog, mając na uwadze zasady wiary, dokonuje moralnego wyboru: rezygnuje z nadrzędności zysku na rzecz dobra bliźniego i dobra ziemi, daru Stwórcy.

Nieodłącznym elementem życia i pracy na polskiej wsi jest szacunek dla wiary katolickiej. Szczególnie bogatą tradycję ma ludowa maryjność, z czym wiążą się pieśni, modlitwy, obrzędy. Mocno zakorzenione są uroczystości: Matki Bożej Siewnej, Zielnej, parafialne święto dziękczynne czyli Dożynki, także Majówki i październikowe różańce przy wiejskich kapliczkach. Kapliczki są także dowodami obecności wiary w codziennym życiu wsi. Ekologiczne Boże Rolnictwo jest więc również gwarancją na zachowanie naszych polskich zwyczajów.

Troska o jutro

Gospodarz ma obowiązek ziemię rodzącą pokarm przekazać następnym pokoleniom w jak najlepszym stanie. Wyjałowiona wskutek używania sztucznych nawozów i innych tworów przemysłu, dopiero po latach odzyska swoją naturalną wartość.

Troszcząc się o dobro ziemi, gospodarz kierujący się zasadami Ekologicznego Bożego Rolnictwa dba o swoją rodzinę. Zapewnia jej zdrowie, możliwość zdrowej, spokojnej i harmonijnej egzystencji. Tworzy miejsca pracy dla potomków. Nabywcom daje dobry, wartościowy towar, poszukiwany coraz częściej w kraju i za granicą. W ten sposób kształtuje dobrą markę Polski. Zostawia przy tym środowisko przyrodnicze w nieskażonej postaci. Od rolnictwa w bardzo dużym stopniu zależy bogactwo naszej flory i fauny w przyszłych latach.

Anna Szmelcer, prezes Stowarzyszenia Polska Wolna od GMO, tak jak wszyscy ekolodzy apeluje przy każdej okazji do rolników, żeby zachowali jak najwięcej własnych nasion zbóż, warzyw, owoców. Zwłaszcza teraz, odkąd przepisy dopuszczają w Polsce uprawę roślin mutowanych genetycznie, zasoby rodzimych gatunków nabrały nieocenionej wartości.

Gospodarowanie na wsi mające cechy ekologiczne, oparte na franciszkańskim szacunku i pokorze wobec dzieł Stwórcy, wiąże się z obroną wszelkich form życia. Z tego powodu Zbigniew Przybylak zaproponował, by uroczystość Zwiastowania, 25 marca, stała się Świętem Życia obchodzonym także przez całe Ekologiczne Boże Rolnictwo.

W Jasnogórskich Ślubach Narodu (1956 r.) Prymas Wyszyński umieścił takie zobowiązanie: „Święta Boża Rodzicielko. Przyrzekamy Ci, że wszyscy staniemy na straży budzącego się życia. Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelkiego życia i najcenniejszy skarb Narodu”.

Ważne dla rolników jest jeszcze i to postanowienie z Jasnogórskich Ślubów: „Przyrzekamy usilnie pracować nad tym, aby w ojczyźnie naszej wszystkie dzieci narodu żyły w miłości i sprawiedliwości, zgodzie i pokoju, aby wśród nas nie było nienawiści, przemocy i wyzysku. Przyrzekamy dzielić się między sobą ochotnie plonami ziemi i owocami pracy, aby pod wspólnym dachemnaszego domostwa nie było głodnych, bezdomnych i płaczących”.

Zaś w „ABC Społecznej Krucjaty Miłości” ułożonym przez kardynała S. Wyszyńskiego, jeden z punktów brzmi: „Działaj zawsze na korzyść bliźniego. Czyń dobrze każdemu, jakbyś pragnął, aby tobie tak czyniono. Nie myśl o tym, co tobie jest kto winien, ale co Ty jesteś winien innym”.

Może to właśnie jest najważniejszą cechą Bożego Ekologicznego Rolnictwa. Że nie zysk ma kierować pracą rolnika, a bezinteresowna miłość bliźniego. W ten sposób spełnia on najważniejsze z Bożych przykazań.

Krzysztof Kamiński

Rośliny które żywią i leczą

Żeńszeń rośnie obok nas !!!! Dobroczynne działanie Żeń-Szenia

z polskich upraw – powróćmy do natury.

Nasze rodzinne gospodarstwo o profilu zielarskim funkcjonuje od 1984 roku. Choć korzeniami  i pierwszym zapisem w księgach parafialnych nasz ród sięga 1648r. W latach dziewięćdziesiątych rozpoczęliśmy  pierwszą polską uprawę żeń-szenia. Od 2000 roku plantacje żeń-szenia prowadzone są w sposób ekologiczny. Doświadczenie w produkcji ekologicznej zaowocowało powołaniem firmy „CHMIEL” specjalizującej się w doradztwie i zaopatrzeniu rolników konwencjonalnych oraz ekologicznych  w proekologiczne środki do produkcji. Ideą działalności firmy jest dostarczenie rolnikom rzetelnej wiedzy uzyskanej na podstawie własnych doświadczeń w prowadzeniu zrównoważonej produkcji oraz hodowli.

 

Wiek XXI to zafascynowanie możliwościami nauki i w konsekwencji  lekami  produkowanymi syntetycznie.

Jakkolwiek lata doświadczeń dowiodły prawdziwości powiedzenia ukutego najprawdopodobniej przez pacjentów: „ Leki syntetyczne jeden  organ reperują inny psują”

Stąd w początek XXI wieku to powrót  do tradycyjnych metod leczenia i stosowania ziół oraz  produkcji ekologicznej żywności   Jedną z takich na nowo odkrytych roślin jest na pewno żeń-szeń. Choć znany i stosowany w medycynie chińskiej od ponad 4000 lat. Powrócił do łask współczesnej medycyny.  Nośność hasła żeń-szeń powoduje że nawet w produktach gdzie  ilości żeń-szenia są śladowe uderza nas w oczy eksponowany napis

żeń-szeń.

Stąd nasza propozycja dla tych co chcą mieć  w 100% czysty żeń-szeń z gwarancją dobrej jakości do nabywania  żeńszenia z polskiej  ekologicznej plantacji lub uprawy własnych roślin leczniczych, w szczególności żeń-szenia.

Rys historyczny

Zbawienne działanie żeń–szenia znali już starożytni Chińczycy 2000 lat p.n.e. mówiono o nim, że „uspokaja ducha, zagasza emocje, łagodzi zapalczywość, pozwala przyjmować z łagodnością niepokój tego świata, rozjaśnia oczy oraz umysł i sprzyja mądrym wyborom”. Ponadto chińscy specjaliści od Feng Shui twierdzą, że obecność  roślin żeń-szenia stwarza dobrą aurę w mieszkaniu.  Najlepsze działanie  mają  na nas te rośliny które  rosną w  naszym najbliższym otoczeniu. Do Polski na Lubelszczyznę do  mojego  gospodarstwo trafił na początku lat 90-tych. Najpierw jakowo ciekawostka i hobby, które z czasem stało się  moją pasją i źródłem utrzymania.

Co korzeń kryje ?

Z licznych badań przeprowadzonych w polskich i zagranicznych  ośrodkach akademickich wynika, że Żeń–szeń z krajowych upraw posiada wysoką zawartość składników czynnych, a przez to ma znakomite właściwości lecznicze. W korzeniach żeń – szenia znajduje się blisko 200 aktywnych składników.  Ponadto zawiera mikro i makro elementy, pierwiastki śladowe i witaminy: A, B1, B2, B6 C, E, wapń, miedź, magnez, żelazo, fosfor, cynk etc.

Znakomity wpływ tej rośliny na ludzki organizm potwierdzają rzesze ludzi, które żują żeń–szeń. Poprawia on przemianę materii, przeciwdziała zmęczeniu, dodaje energii całemu organizmowi przy czym jest zupełnie nieszkodliwy dla zdrowia. Wykorzystują go m. in. sportowcy, studenci, ponieważ pozwala na szybszą regenerację organizmu po intensywnym wysiłku fizycznym. Zwiększa wytrzymałość psychiczna i fizyczną, podnosi odporność na stresy. Stymuluje układ odpornościowy, zwiększa odporność na choroby (opryszczkę, grypę). Od wielu wieków żeń–szeń znany jest jako afrodyzjak. Stosowany jest jako środek zwalczający niemoc płciową, co potwierdzili w swoich badaniach współcześni naukowcy. Żeń–szeń polecany jest szczególnie osobom starszym, uczącym cię lub intensywnie pracującym. Polecany jest w różnorakich dolegliwościach: fizyczne i umysłowe przemęczenie, choroby sercowo – naczyniowe, choroby nowotworowe, choroby żołądka, jelit, wątroby, nerek; cukrzyca, gruźlica, ogólne osłabienie, stosowany jest przy wzmożonej senności, niedokrwistości, ma właściwości przeciwmiażdżycowe, obniża poziom cholesterolu. Ma także dobroczynne działanie na pracę płuc i siłę mięśnia sercowego.  Co potwierdziły nasze doświadczenie prze okres stosowania  w Polsce.

Kto żeń-szeń żuje ….   

Z żeń-szenia można robić herbaty czy też nalewki. Ale najskuteczniejszą sposobem używania żeńszenia jest żucie świeżych lub wysuszonych  korzeni. (Tak  właśnie używają go chińczycy) Żujemy a następnie połykamy. Im dłużej żujemy  tym lepiej. Aby kuracja żeńszeniowa dała  oczekiwany efekt powinna trwać minimum miesiąc. Według zaleceń tradycyjnej medycyny chińskiej, która w tej dziedzinie ma największe doświadczenie, najlepsze efekty  uzyskujemy  stosując żeń-szeń profilaktycznie 2-3 razy w roku  wiosną jesienią w dawce minimum 30gram na kurację miesięczną.

 

Własna uprawa  - to możliwe !

To znakomite lekarstwo można wyhodować samodzielnie, w ogródku lub  domowych warunkach.

Można to robi na małych poletkach ale są też duże plantacje produkcyjne w chwili obecnej nasza ekologiczna plantacja jest jedną na taką skalę w Polsce, a nie znam  też żadnej w Europie.  Do tej pory  nasze poletko pokazowe można było zobaczyć tuz obok Świdnika w Kalinówce. Niestety „sławetna inwestycja drogi nr 19 zarekwirowała” nam działkę wraz z plantacją. Na marginesie urzędnicy  wyrzucili  w błoto około  2 milionów  zł.    Jak dowodzi nasze 18 letnie doświadczenie w Polsce, żeń-szeń z powodzeniem można uprawiać na działce, a nawet w domu w doniczce. Najlepiej to robić z przygotowanych już wcześniej dwuletnich czy trzyletnich sadzonek lub stratyfikowanych nasion. Naturalnie żeń-szeń  rośnie w dolnych partiach lasu miejscach zacisznych, osłoniętych od wiatru. Stąd lubi miejsca ocienione, gleby przewiewne, żyzne zasobne w składniki pokarmowe odczyn lekko kwaśny (5-5-6,5). Najlepiej do tego nadają się lekko pochylone stoki  o skłonie  północno zachodnim lub wschodnim. (żeń-szeń nie znosi stojącej w podłożu wody)  Roślina w wieku 4 lat uzyskuje pełne właściwości lecznicze i wtedy możemy wykopać ją i skorzystać z jej właściwości.   Od drugiego roku  rośliny rodzą nasiona z których możemy  namnożyć  następne rośliny.   Jedna roślina może wydać od 5 do 50 nasion.  W okresie  lipiec do drugiej połowy września jagody  żeń-szenia przebierają pikną czerwoną barwę (patrz zdjęcie).  Można je z powodzeniem wykorzystać jako byliny dekoracyjno–użytkowe na zacienionych rabatach.

Kupując u nas sadzonki lub nasiona otrzymacie państwo kompletną instrukcję jak wyhodować żeń–szeń.

Uprawa żeń-szenia jest dość długa i wymagająca, daje jednak  bardzo wiele satysfakcji i  korzyści. Co ważne w dzisiejszym „szybkim świecie wyrabia cierpliwość. Posiadanie  okazu żeń-szenia będzie powodem  do dumy  dla każdego działkowicza czy kolekcjonera roślin. Znakomicie może też uzupełni naszą ziołową apteczkę, zastępując wiele leków syntetycznych szczególnie w profilaktyce przeziębień i infekcji wirusowych.

Nasze rośliny są produkowane wyłącznie z metodami ekologicznymi bez chemicznych środków produkcji co daje gwarancję najwyższej jakości korzeni żeńszenia.

 

Czas na  leczenie jedzeniem…

Od 20 lat również w naszym ekologicznym gospodarstwie uprawiamy orkisz. Z którego można uzyskać znakomitą mąkę, kaszę czy ziarno do gotowania zamiast ziemniaków do drugiego dania lub ryżu. Orkisz o którym św Hildegarda napisała że „leczy dusze i ciało oraz napełnia nas siłą i radością” Chętnie dzielimy się naszym doświadczeniem w uprawie orkiszu oraz informacjami  jak rozpocząć uprawę , gdzie kupić nasiona;

Jeszcze starszym zbożem uprawianym w naszym gospodarstwie jest Samopsza (prababka orkisz).  Mogą ją spożywać osoby z nietolerancja glutenu. Znakomite delikatne  maki i makarony z niej robimy.

 Zboża pierwotne to  dobre rozwiązanie do uprawy w gospodarstwie  w dobie horrendalnych cen nawozów sztucznych. Zboża pierwotne takie jak orkisz, samopsza, gryka, żyto krzyca nie wymagają praktycznie nawożenia. Wręcz można powiedzieć że go nie tolerują.  Wystarczy uruchomić  uwstecznione sztuczne nawozy za pomocą biologicznych preparatów  takich jak mikroorganizmy, humusy, etc. Dostępne w naszym sklepie internetowym i na miejscu w Firmie.

 (Który  na naszym rynku często może być modyfikowany genetycznie GMO)

            Topinambur w naszym gospodarstwie pojawił się przeszło 15 lat temu. Na początku był uprawiany jako roślina osłonowa dla naszych ekologicznych plantacji żeń-szenia. Topinambur wyrasta na wysokość 23 metrów, wiec znakomicie chronił żeń-szeń przed wiatrami i słońcem. Z biegiem czasu zaczęliśmy też dostrzegać jego wartości lecznicze. Zgodnie z zasadą, którą wyraził Hipokratesa jest ona mottem pracy naszej pracy:

 

„Niech wasze jedzenie będzie lekarstwem, a lekarstwo jedzeniem”.

 

Wartości odżywcze i lecznicze topinamburu uzupełniają pozostałe rośliny lecznicze z naszych upraw, takie jak żeń-szeń, orkisz, samopsza, jeżówka, tymianek, nagietek, proso, gryka. Topinamburu można używać na surowo jako dodatku do surówek i sałatek. Można go również gotować – tak jak ziemniaki, a wszystko, co robimy z ziemniaków, można zrobić z topinamburu. Można go także wykorzystać jako świetną przekąskę na surowo i zajadać pokrojony w plastry. Znakomicie smakuje w postaci frytek.

 

Z naszych ekologicznych bulw topinamburu wytwarzamy napój, który jest naturalnym probiotykiem. W naszej ofercie posiadamy także suszone chipsy z topinamburu oraz wiórki, które mogą być świetnym dodatkiem do zup lub sosów. Hitem wśród smakoszy jest topinambur liofilizowany. Ta postać topinamburu zachowuje 99 proc. właściwości świeżych bulw. Występuje w dwóch postaciach – w kostce i w postaci mączki. Topinambur w kostce możemy spożywać bezpośrednio, tak jak krakersy czy paluszki. Jest też wyśmienitym dodatkiem do surówek czy dressingów. Dawka liofilizatu  2–3 łyżeczki to dzienne zapotrzebowanie na błonnik. Liofilizat mielony wykorzystywany  jest jako dodatek do pieczenia ciast oraz zagęstnik do zup czy sosów. Uwielbiają go dzieci, bo ma słodkawo-orzechowy smak, możemy przemycić go w dziecięcym menu, np. w naleśnikach, ciastach, zupce czy jogurcie.

 

  Właściwości lecznicze

Wartości odżywcze bulw topinamburu są godne polecenia zwłaszcza osobom chorym na cukrzycę, zawierają bowiem nie skrobię, lecz aż 18 proc. inuliny, przekształcającej się we fruktozę cukier prosty dobrze tolerowany przez diabetyków. Można go stosować w celu poprawienia przemiany materii i utrzymania właściwej mikroflory jelit, w profilaktyce cukrzycy, nowotworów, chorób serca i naczyń krwionośnych oraz przy niewydolności nerek i arytmii serca. Ponadto wzmacnia on układ odpornościowy i pomaga w stanach przewlekłego zmęczenia. Bulwy topinamburu są bogatym źródłem potasu, żelaza oraz tiaminy. Nie zawierają tłuszczu ani cholesterolu.

Bogactwo błonnika zawartego w topinamburze wspomaga pracę jelit i zapobiega zaparciom. Inne badania doprowadziły z kolei do wyizolowania z bulw białek o działaniu antynowotworowym. Znane jest skuteczne działanie profilaktyczne topinamburu w leczeniu schorzeń prostaty. Bulwy topinamburu już od dłuższego czasu wykorzystuje się w walce z otyłością, ze względu na obecność błonnika pokarmowego, którego właściwością jest m.in. pęcznienie i powodowanie poczucia sytości. Jednakże otyłość to nie tylko problem nieposkromionego apetytu. To również częste zaburzenia metaboliczne, tj. cukrzyca, wysoki poziom cholesterolu i trójglicerydów, stłuszczenie wątroby, nadciśnienie tętnicze, które prowadzą do choroby niedokrwiennej serca, miażdżycy naczyń krwionośnych, udaru mózgu i zawału serca. Omówione wcześniej mechanizmy działania inuliny skłaniają do stwierdzenia, że spożywanie bulw topinambura nie tylko odchudza, lecz również reguluje zaburzenia metaboliczne towarzyszące otyłości.

Co możemy zyskać, spożywając Topinambur?

Jak wiadomo, inulina zawarta w topinamburze wpływa na rozwój dobroczynnej flory bakteryjnej jelit. Wraz ze wzrostem Bifidobacterii stymulowany jest również system GALT przewodu pokarmowego, czyli części układu odpornościowego znajdującego się na błonach śluzowych jelit. W przewodzie pokarmowym znajduje się ponad 70 proc. wszystkich komórek układu odpornościowego, których cechą charakterystyczną jest produkcja przeciwciał klasy IgA. Działanie IgA polega na neutralizacji bakterii, wirusów, toksyn i alergenów, które pojawiają się w przewodzie pokarmowym i zapobiega ich przenikaniu przez śluzówkę do wnętrza organizmu. IgA działają natychmiastowo i reagują z szerokim spektrum antygenów, dlatego stanowią one pierwszą linię obrony organizmu. Tak więc śmiało możemy stwierdzić, że spożycie Topinamburu wspiera i odbudowuje odporność naszego organizmu.

Obecnie trudno kupić topinambur w sklepie. Kto ma działkę lub ogród, może zamówić sadzeniaki lub bulwy konsumpcyjne w naszym gospodarstwie ekologicznym i założyć na wiosnę lub jesienią własne poletko. Nadmienić  trzeba że jest to też znakomita roślina paszowa  część nadziemną lubi bydło a bulwmi skarmiane mogą być wszystkie zwierzęta. Topinambur  jest też rosliną energetyczną, możemy z niego pozyskać do 80 ton/ha masy organicznej do spalani lub produkcji brykietu. Raz posadzony przy odpowiednim prowadzeniu plonuje przez 10 lat.

Jeżeli kogoś zainteresuje korzystanie z właściwości topinamburu, chętnie podzielę się swoją wiedzą  i sadzonkami..

 

            Na koniec zaczerpnijmy trochę mądrości ze skarbnicy dawnej medycyny chińskiej. Tak napisali Chińczycy o żeń-szeni 4 tysiąclecia przed nami:

Żeń-szeń ożywia pięć żywiołów:

  - Uspokaja ducha
   - Zagasza mocje
  -Łagodzi zapalczywość
   - Pozwala przyjmować z godnością    

              niepokój tego świata
   - Rozjaśnia oczy oraz umysł i sprzyja 

            mądrym wyborom   

 

z zielnika  Chińskiego 2000 lat p.n.Ch.

 Myślę ze  ta mądrość  szczególnie nam się przydadzą.

Życząc mądrych wyporów pozostają z szacunkiem

Na  ten czas  życzę Państwu Wiary, Modrości i wolności od sanitaryzmu....

 

Sławomir Chmiel

 

Żeń–Szeń Uprawa i Sprzedaż

Sławomir Chmiel

Kalinówka 178

21 – 040 Świdnik

Tel. 602 622 328

e-mail: zenszen@wp.pl      www.chmiel24.pl

  • Zarejestruj się

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się lub zresetuj hasło